Na tym ich rozmowa się zakończyła.
Pii, pii…
Gdy wsłuchiwała się w sygnał w słuchawce, telefon wyślizgnął się z jej dłoni i upadł na łóżko. Veronica zakryła twarz obiema dłońmi. Nie wydała z siebie ani dźwięku, ale z jej brody kapały łzy, a ramiona drżały.
Minęło kilka kolejnych dni, a wieści o Matthew wciąż nie nadchodziły. Veronica, ogarnięta bólem, przekuła swój smutek w motywację i była w trak






