To chyba nie było właściwe pytanie. "Nigdy więcej się nie spotykajmy. Antheena jest dla ciebie dobra. Doceniaj to" – powiedziała poważnie Veronica.
"To zależy, jak potoczą się sprawy" – odparł nonszalancko Xavier i pił wino w milczeniu.
W końcu zaczęła robić się senna, a potem poczuła, że ktoś bierze ją na ręce. Jej pierwszym instynktem była obrona, ale Xavier powiedział: "Nie ruszaj się". Następn






