"Jeśli wszystko jest w porządku, to wcale nie jest w porządku!" Matthew ruszył na górę windą. Kiedy wszedł do salonu, do ich nosów dotarł delikatny zapach. Był ledwo wyczuwalny, ale udało mu się go wyłapać. Ten ulotny aromat przypominał kobiece perfumy, których niemal nie dało się zauważyć.
Jego brwi lekko się zmarszczyły, gdy stanął w miejscu, by rozejrzeć się po pomieszczeniu. Następnie podszedł






