Wśród wybuchów śmiechu tłumu Shirley odwróciła się z dzbankiem w dłoniach, podeszła do boku Garricka i odpowiedziała: "Ja... co nieco o tym wiem".
"Nie mam dziś szczęścia. Zagraj za mnie dwie rundy".
Kiedy Garrick wstał, blond piękność obok niego zgromiła Shirley wzrokiem, po czym posłusznie wstała, by ustąpić mu miejsca. Shirley odstawiła dzbanek i ostrożnie zajęła jego fotel, podczas gdy on usia






