"Drugie piętro, przy oknie."
"Och, w porządku."
Próbując zapanować nad dziko bijącym sercem, Shirley chwyciła torebkę i weszła na drugie piętro. Rozejrzała się i dostrzegła Garricka, ubranego w błękitną koszulę, siedzącego przy oknie.
Miał podwinięte do łokci rękawy, co odsłaniało jego umięśnione ramiona. Szafirowy zegarek marki Rolex na jego nadgarstku dodawał mu szlachetnego temperamentu i uderz






