"Czy mam jakiś wybór?" – parsknęła Veronica, a zimny uśmieszek wykrzywił kącik jej ust.
W przeciwieństwie do jej niechętnego wyrazu twarzy, w głębi duszy wiwatowała i skakała z radości.
Podczas posiłku Veronica nieustannie chwaliła 'Żelaznego Filara' za jego wspaniałe umiejętności kulinarne. 'Nie mogła się powstrzymać', by nie zjeść dwóch dodatkowych porcji.
"Dobry Boże, dłużej nie dam rady. Zaraz






