Ciągnąc za sobą Matthew, Veronica uśmiechnęła się łagodnie do Liama. – Dziękuję za miły gest, ale już kupiłam telefon. – Mówiąc to, pomachała torbą, którą trzymała w dłoni, z widocznym logo marki telefonów komórkowych.
– Naprawdę? – Liam spojrzał na torbę, a na jego twarzy malował się cień rozczarowania, jednak po chwili jego oczy zabłysły. – To nawet lepiej. Możemy wymienić się numerami. – Następ






