Ruchy Liama gwałtownie ustały, gdy marszcząc brwi, przyjrzał się kobiecie, której przed chwilą pomógł wstać. – Nie jesteś Veronica Murphy!
– M-myślę, że mnie z kimś pomyliłeś. J-jestem Tiffany Larson.
Cofając się o krok, spuściła głowę i palcami strzepała kurz z sukienki. Jednak kąt, pod którym stała, idealnie podkreślał jej zgrabną sylwetkę. Skoro ona i Veronica wyglądały tak samo, z natury równi






