Twarz Mateo spochmurniała. Gdy już miał jej odmówić, podniósł wzrok i zobaczył Craysona, który wpatrywał się w niego surowo. Nie mając innego wyjścia, wstał i usiadł na krześle obok.
Właśnie wtedy Matthew zdjął fartuch i podszedł do nich powolnym krokiem z kuchni.
– Chodź, mistrzu Iron. Zarezerwowałam dla ciebie miejsce. – Eleanor z promiennym uśmiechem poklepała siedzenie obok siebie. – Prawda, ż






