Zbiegiem okoliczności Crayson również na nią patrzył.
Jego mętne oczy pociemniały niezgłębioną otchłanią, w której czaiła się zdrada.
Veronica szybko odwróciła wzrok i spojrzała gniewnie na Mateo. – Crayson ma rację. Z twoimi marnymi umiejętnościami lepiej będzie, jak skupisz się na ochronie samego siebie.
Mimo że to powiedziała, słowa Mateo rozbrzmiewały w jej umyśle. „Bez względu na wszystko nie






