Weronika nie była w dobrym nastroju. Uniosła dłoń i odsunęła od siebie Matthew, po czym obeszła go i usiadła na ratanowym krześle. Oparła łokieć na podłokietniku, przyłożyła dłoń do czoła i powiedziała z powagą: "Matt, Crayson mógł już przejrzeć twoją tożsamość."
Kiedy skończyła mówić, spojrzała na Matthew, a jej oczy były pełne niepokoju.
Widząc ponure chmury na jej twarzy, Matthew podszedł do ni






