– Matt, wyświadcz mi tę przysługę i zostaw Xaviera w spokoju. Dobrze? – Veronica nie chciała, by obaj mężczyźni ze sobą walczyli, bo gdyby do tego doszło, nie wiedziałaby, po czyjej stronie powinna stanąć.
– Chcesz, żebym zostawił Xaviera w spokoju? – Matthew powtórzył słowa Veroniki, a na jego twarzy przemknął wyraz bólu. Gdy wymienili spojrzenia, mężczyzna zacisnął usta i uśmiechnął się sarkasty






