"Będę mówił, będę mówił!" - zszokowany lekarz szybko odrzekł: "Odszukaj królową Tanyę. Ona wie, jak go uratować, ale ten proces jest skomplikowany. Nie mogę jednak zagwarantować, że się na to zgodzi".
Eleanor rozważyła tę opcję i zmarszczyła brwi. "Masz na myśli... zaklęcie?"
"Tak." Lekarz skinął głową.
Puściła mężczyznę, który oparł się o ścianę, ocierając pot z czoła i chwytając łapczywie powiet






