"Dobra, o co chodzi? Po prostu powiedz". Nie chciała dłużej rozmawiać na ten temat, ponieważ był on nieprzyjemny; rozmawianie o seksie z własną córką brzmiało dziwnie.
Eleanor przez chwilę się wahała, po czym wydukała: "M-matko, mój przyjaciel został otruty. Może nie przeżyć tej nocy. C-czy możesz go uratować?"
"W takim razie zabierz go do szpitala. Ja i tak nie mogę mu pomóc".
"Trucizna rozeszła






