„Czy jest aż tak źle?” Oczy Shirley rozszerzyły się w szoku.
„Ciii!” Skyler położył palec na wargach. „Nie pozwól, by Roni to usłyszała. I tak jest już chora ze zmartwienia o Matta”.
„Dobra, dobra. Rozumiem”. Skinęła głową i ze zmarszczonymi brwiami oparła podbródek na dłoni, pogrążając się w myślach.
Wkrótce Veronica wyszła z łazienki i usiadła przy stole jadalnym. „Shirley, dziękuję za przygotow






