Głos Madilyn lekko drżał. – Trucizna znów daje o sobie znać, tym razem gwałtowniej niż wcześniej.
Lucian zacisnął ramiona, słysząc jej słowa. – Dlaczego tak się dzieje?
Sam był świadkiem poprzedniego ataku.
A teraz Madilyn twierdzi, że tym razem jest jeszcze gorzej!
Osoba w jego ramionach wydawała się cierpieć z powodu niewyobrażalnego bólu. Mimo że ją obejmował, wciąż drżała, a jej twarz była upi






