Dopiero gdy Roxanne przełknęła resztę antidotum, Lucian w końcu ją puścił.
Wszyscy również odetchnęli z ulgą.
Było widać, że antidotum zmniejszyło cierpienie Roxanne, chociaż jej brwi wciąż pozostawały lekko ściągnięte.
Ton Madilyn również znacznie złagodniał. – Antidotum zaczyna działać. – Powiedziawszy to, podniosła głowę i spojrzała na specjalistów stojących po drugiej stronie. – Dziękuję wszys






