– To wcale nie tak! Źle mnie zrozumiałaś! – pospieszyła z wyjaśnieniem Elektra.
Madilyn uśmiechnęła się do niej cierpko. – Jack nigdy nie oddałby antidotum, gdybyście tego nie zrobili. W porządku. Nie będę cię obwiniać. To jedyny sposób, by uratować Roxanne. Jest mi jej po prostu żal.
<i>Moja najlepsza przyjaciółka najpierw została otruta i zniosła fizyczne katusze, a kiedy się obudzi, będzie musi






