„W takim razie nie będę pani stał na drodze. Lepiej jednak zrekompensować to kierowcom, ponieważ mają stawkę godzinową. Wszelkie opóźnienia w transporcie są naszą winą”.
Pod wpływem Roxanne, Leroy zawsze brał pod uwagę innych.
Elektra skinęła głową z uśmiechem. „To rozumie się samo przez się. Proszę się nie martwić. Niech obie ciężarówki jadą za moim samochodem. Zapłacę każdemu po pięćset”.
Leroy






