Dzięki szybkiemu refleksowi Lucian zdołał osłonić Roxanne własnym ciałem, jednocześnie łapiąc Christinę za gardło.
Jego długie ramiona uniemożliwiły Christinie zbliżenie się, więc ta mogła jedynie bezradnie drapać powietrze, wymachując kończynami i przeklinając pod nosem.
Delikatnym pchnięciem Lucian sprawił, że potoczyła się do tyłu i upadła na podłogę.
– Nienawidzę cię, Lucianie! Tak bardzo cię






