– I co z tego, że to zrobiłam? Masz na to jakieś dowody? – Winnie bezczelnie posłała jej zadowolony z siebie, drwiący uśmiech.
Po otrzymaniu ciosu i w bólu nie miała gdzie wyładować swojego gniewu.
W tej chwili jedyną rzeczą, która utrzymywała ją w dobrym nastroju, był widok wściekłej Roxanne. <i>Nawet jeśli znowu dostanę lanie, ta suka nie odważy się zbić mnie na śmierć.</i>
Z tą myślą uniosła br






