Obejmując ją pod kolanami, Asher podniósł Lily w ramiona, jak pannę młodą, i odszedł do jej sali szpitalnej, a ona szlochała mu w ramię. Delikatnie położył ją na łóżku, przykrył i zaczął gładzić ją po włosach, strzepując łzy z jej oczu i policzków.
"Wszystko będzie dobrze, Lily," szepnął z uśmiechem na twarzy, "Znajdę nasze dziecko, nieważne co to będzie kosztować. Znajdę ją i sprowadzę z powrotem






