Alyssa
Wracam z pracy podczas przerwy na lunch. Poszłam sama, bo Wyatt miał telekonferencję. Nie oddaliłam się daleko, tylko na drugą stronę ulicy. W momencie, gdy wchodzę, ludzie patrzą na mnie i szepczą. Co do cholery? Co się zmieniło, odkąd wyszłam, nawet nie godzinę temu? To nie może być o moim związku z Wyattem. Myślałam, że wszyscy już to przeboleli. Kręcę głową, ignoruję ich i kieruję się d






