Wyatt
Wszedłem do biura trochę wcześniej, bo i tak już nie spałem z Alyssą, która szła na śniadanie z Angeliną. Mam nadzieję, że da radę przyjść w sobotę. Rodzice będą się zastanawiać, co ona tam robi, ale wszystko będzie dobrze. Polubili ją. Lubili ją, ale chyba nie tak bardzo jak Alyssę. Cieszę się ciszą w tym miejscu, bo jestem pierwszy. Reszta przyjdzie najwcześniej za pół godziny.
Siedzę przy






