"Och." Zarumieniła się. Logan miał ochotę wyrzucić krzesło przez okno. "On będzie czekał na mnie w holu. Nie martw się, nie wejdzie tu na górę."
"Nie martwię się," powiedział Logan. Kłamstwo. "Możesz zostać przy swoim biurku, aż przyjdzie."
"Myślę, że zejdę na dół i poczekam na niego w holu. Chyba że mnie potrzebujesz, oczywiście."
Logan zacisnął zęby. Chciał, żeby została, ale nie miał do tego pr






