– Jest trochę późno na wizytę towarzyską, Logan – powiedział dziadek Logana, głosem ostrym i czujnym. Jak Logan podejrzewał, dziadek brzmiał, jakby jeszcze nie poszedł spać.
– Przepraszam, dziadku. Ale uznałem, że to zbyt ważne, by czekać. A ponieważ dotyczy to sprawy osobistej, nie chciałem marnować czasu firmy.
– Więc wyduś to z siebie – powiedział dziadek.
Logan przygotowywał się do tej rozmowy






