Maria próbowała mnie zapewnić, że zaloty przełożonego to nic wielkiego, ale jej nie wierzyłam. Więc przez cały następny dzień wymyślałam mnóstwo wymówek, żeby opuszczać swoje biurko i wpadać do Marii.
Tuż po lunchu w końcu go przyłapałam.
Wyszłam właśnie zza biurka, żeby pójść do łazienki, kiedy zauważyłam Craiga, jednego z kierowników w dziale Marii, nachylającego się nad nią. Siedziała na krześl






