— Nie. Absolutnie nie.
— Hazel…
— Nie ma mowy, żeby Maria była na tej liście zwolnień.
Rozpoznałam też wielu innych pracowników. Wszyscy ciężko pracowali, ale zgaduję, że nie mieli wystarczająco wysokiej produktywności, aby zasłużyć na dalsze zatrudnienie w firmie, której oddali wszystko przez te wszystkie lata.
— Właściwie — powiedziałam. — Cała ta lista to gówno, Logan, i dobrze o tym wiesz.
— T






