– Przepraszam – powiedziałam, nie dowierzając własnym uszom. – Powiedziałeś, że myślisz, że powinieneś?
– Trochę tego, co powiedziała Tina, miało sens – odparł Logan, wciąż przeżuwając chipsy ziemniaczane. – Ta przykrywka daje nam idealne alibi, ale żeby utrzymać takie kłamstwo, będę musiał być bardziej aktywny.
– Słyszysz siebie? – zapytałam. – Jesteś moim mężem, Logan. Jeśli ktokolwiek się o tym






