Wsunęłam się do łóżka do Logana, który obudził się, gdy materac lekko się poruszył.
– Hazel? – spytał.
– To ja.
Obrócił się w moją stronę i otworzył ramiona. Szybko znalazłam się w przestrzeni między nimi.
– Czujesz się już lepiej? – zapytał, jego głos był jeszcze senny.
– Nieskończenie – odparłam.
– Dobrze. – Jego oczy zaczęły się zamykać.
Wsłuchując się w miarowe bicie jego serca i delikatne uno






