Frank usiadł w pustym fotelu naprzeciwko kanapy. Stopy oparł płasko na podłodze, ręce położył na kolanach, pochylił się do przodu, wpatrując się w nas.
– Ostrzegaliśmy was przed waszym dziadkiem, jak tylko mogliśmy – powiedział Frank. – Wiedzieliśmy, że będzie wam trudno, stawiając mu czoła samemu. Byliśmy zdeterminowani, by wam pomóc, jak tylko potrafimy, ale nie wiedzieliśmy jeszcze, jak to zrob






