– Pozwolę sobie zgadnąć – powiedział Logan. – Przysłał cię dziadek.
Ojciec Logana westchnął. – Posłuchaj tylko, co mam ci do powiedzenia. Nie sądzę, żeby ci się to nie spodobało.
– Wątpię – odparł Logan.
Ojciec Logana spojrzał na pokój za nami. – Mogę wejść?
– Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł – powiedział Logan.
– Spokojnie – odezwała się Tammy z salonu. – Niech ten mężczyzna nie stoi tam na ga






