– Mamy o czym porozmawiać – Dawn zawołała przez drzwi.
Z Loganem oboje zamarliśmy.
Bardzo cicho, Logan zaklął.
– Nie możemy być sami za zamkniętymi drzwiami – wyszeptałam.
Rozejrzał się, a tryby w jego głowie wyraźnie zaczęły pracować. Po chwili skinął głową w kierunku swojego biurka.
– Ja ją zagadam, a ty się schowasz, jasne? – zapytał.
Przytaknęłam.
Logan podniósł rękę i pogładził mój policzek.






