Tina uważała się za osobę wielkoduszną, więc wycofała się bez słowa, nie przerywając im. Wróciła do swojego stolika i cierpliwie czekała. Kiedy Logan w końcu wrócił, nawet nie zwróciła uwagi na szminkę rozmazaną w kąciku jego ust.
Ale to widziała. I w niej kipiało.
Logan podziękował jej za miło spędzony czas. Obiecał, że zadzwoni.
Tina potakiwała we właściwych momentach i uśmiechała się w sposób u






