Frank zapłacił za zatankowanie baku w moim samochodzie, a potem wróciliśmy do jego domu. Tammy była już na zewnątrz i oboje upierali się, żeby mnie pożegnać uściskiem. Kiedy obejmowałam Franka, wsunął mi plik banknotów do kieszeni.
Od razu się odsunęłam, żeby mu je oddać.
"Zostaw je," nalegał. "Przydadzą ci się, gdyby coś się stało."
"Ale ja nie mogę..."
"Musisz," powiedział Frank. "Jesteśmy rodzi






