Godzinę później siedzieliśmy z Loganem w biurze Dylana. Dylan siedział za biurkiem, bazgrząc coś w notatniku. Mabel opierała się o ścianę obok okna, masując czoło, jakby zbierało jej się na ból głowy.
– Więc podejrzewacie, że tak naprawdę nie popełniła tego przestępstwa – powiedział Dylan.
– Ukraść milion dolarów, a mój dziadek od razu by tego nie zauważył? – Logan prychnął. – Nie ma takiej możliw






