Ethan wkroczył pewnym krokiem na komisariat policji, emanując poczuciem własnej ważności, gdy zmierzał w kierunku gabinetu Samuela Bella. W połowie drogi stanął mu na przeszkodzie młody policjant, blokując przejście.
– Do kogo pan przyszedł? Nie można tak po prostu wchodzić. Jeśli ma pan jakąś sprawę, proszę iść do poczekalni – powiedział funkcjonariusz, kompletnie nieświadomy, kim jest Ethan, pr






