Stół uginał się od ulubionych dań Milesa. Śmiech i rozmowy wypełniały pokój, gdy rodzina z apetytem zabrała się za jedzenie, a atmosfera była równie ciepła, co potrawy. Miles poczuł przypływ wdzięczności.
Po sprzątnięciu naczyń Jessica zwróciła się do Milesa, pytając: – Miles, może wyjedziemy gdzieś na wakacje? Zarezerwuję bilety.
Miles potrząsnął głową. Poważnym tonem powiedział: – Mamo, tato,






