"Ciekawe, kogo oni szukają, żeby tak bezczelnie blokować całe lotnisko."
Geoff nerwowo przełknął ślinę, mamrocząc pod nosem: "Mam nadzieję, że ich przywódca, ten brutalny i okrutny diabeł, tu nie jest. Jeśli nie, to kto wie, ile osób uzna to lotnisko za cmentarzysko."
Audrey spokojnie cofnęła rękę i, idąc za przykładem Geoffa, zamyśliła się, pytając: "Naprawdę są aż tak przerażający?"
"Nie tylk






