Wszyscy w samochodzie odwrócili się w stronę, z której dobiegł dźwięk, i zobaczyli mężczyznę, który jeszcze przed chwilą stał przed Blaire, teraz leżącego na ziemi, a pod nim szybko rozprzestrzeniała się kałuża krwi.
Mimo to, reszta osób przy bramie posiadłości zdawała się niewzruszona, jakby to była codzienność.
Na ten widok w samochodzie zapadła niezręczna cisza. Geoff nerwowo przełknął ślinę.






