Lech, ogarnięty furią, ruszył naprzód, stawiając szybkie i nieustępliwe kroki.
Audrey zaledwie zdążyła za nim zawołać, a nie mając innego wyjścia, ona i reszta pospieszyli za nim.
Gdy wyszli ze zgliszcz zniszczonego tunelu, powitał ich złowieszczy widok: Blaire i jego ludzie całkowicie ich otoczyli.
Wyraz twarzy Blaire'a wykrzywił się pogardą, gdy objął wzrokiem pokrytą brudem i potarganą grupę. K






