Miles aż podskoczył, a ręcznik omal nie ześlizgnął się z niego ponownie. "O nie. Teraz to mam przerąbane i nie ma mowy, żebym oczyścił swoje imię!" pomyślał Miles.
Jessica szybko wyprowadziła nr 17 z pokoju, a następnie odwróciła się, żeby chłodno zmierzyć Milesa wzrokiem. "Masz się ubrać i wyjść tu, żeby przeprosić nr 17!"
Milesowi odebrało mowę. Stał tylko, z rozdziawioną buzią. "Za co? Dostał






