"Co tam?" zapytała Audrey, zerkając na niego, gdy prowadziła samochód.
Miles westchnął, a na jego twarzy malowało się pomieszanie zmartwienia i dezorientacji. "To wicedyrektor z naszej szkoły. Chce, żebym dołączył do jego laboratorium, a nawet zaoferował mi gwarantowane przyjęcie na studia. Ale nie jestem pewien, czy powinienem to brać."
'Gdyby ktoś to usłyszał, pewnie nazwałby mnie totalnym szp






