Betty trzęsła się z wściekłości, a jej frustracja była aż nadto widoczna. Zdeterminowana, by nadal zastraszać Audrey, krzyknęła: "Samoobrona powinna mieć granice! Prawie mnie oszpeciłaś! Nie możesz uniknąć za to odpowiedzialności!"
Audrey spojrzała na nią z obojętnością i odparła: "Ale nie jesteś oszpecona, prawda? Gdybyś tak źle nie mówiła, komu by przyszło do głowy cię uderzyć?"
Betty na chwil






