Kiedy Megan zauważyła samochód Briana, który zatrzymał się za nią, z radością podeszła, by go powitać.
– Kochanie, wreszcie jesteś!
Brian spojrzał na Megan z czułością i zapytał słodko:
– Skarbie, czy przyjęcie naszej mamy już się zaczęło?
Megan pokręciła głową.
– Jeszcze nie.
– To świetnie. – Brian kiwnął głową, machając do Emily i Janet. – Wejdźmy razem.
Obie zrozumiały i poszły za nim. Tymczase






