Wszyscy byli zdezorientowani, nie wiedząc, jak zareagować na tę ekscytującą scenę.
– Panicz Mason... W końcu daje z siebie wszystko! – wrzasnął Toby. Nawet jeśli w tym momencie nie dogoniłby Hedda, przynajmniej nie przegrałby tak sromotnie.
Henry wpatrywał się nieruchomo w samochód Masona. – Jedzie ponad 400 km na godzinę!
Publiczność zaczęła wrzeć.
– 400?
– Rozbije samochód i zginie?
– Ten człowi






