Dyrektor otarł pot. Jest taka lekkomyślna. Jeśli naprawdę zostanie aresztowana, jej przyszłość legnie w gruzach.
Niecałe dziesięć minut później na zewnątrz gabinetu dyrektora rozległy się syreny policyjne. Emily wyszła i dała znak funkcjonariuszom. – Panie oficerze, tutaj. Osoba, która mnie uderzyła, jest w środku.
– Panno Jackson, otrzymaliśmy zgłoszenie, że celowo uszkodziła pani ciało innej ucz






