Janet dotarła do wejścia do siedziby Konglomeratu Rodziny Lowry. Recepcjonistka, która ostatnim razem potraktowała ją z góry, wciąż tam była.
Jednak w tym momencie jej postawa zmieniła się o 180 stopni. Była profesjonalna i pełna szacunku.
– Czy państwo przyszli spotkać się z Młodym Mistrzem Masonem?
Janet uśmiechnęła się pod swoją pozłacaną maską. Kiwając głową, odpowiedziała stanowczym tonem:
–






