– Nie! – Janet potrząsnęła głową. – Dopiero co wyszłam spod prysznica.
Ale on nie dał jej szansy na odmowę i wciągnął ją prosto do łazienki.
– Ja... Mason... Już się kąpałam. Nie muszę brać prysznica ponownie!
Gospodyni przechodziła właśnie korytarzem. Słysząc dwuznaczne odgłosy dobiegające z pokoju, natychmiast się zarumieniła i pospiesznie odeszła.
Jak to się stało, że panna Jackson pojawiła się






