— Nie…
— Daj spokój! Nie odtrącaj nas!
Mówiąc to, niektórzy zaczęli popychać Janet za ramiona.
Nagle przed wejściem do hotelu Four Seasons zatrzymał się samochód.
Jego reflektory zamrugały, jakby na kogoś czekał.
Janet spojrzała w stronę, z której dobiegł dźwięk klaksonu, i zacisnęła usta. — Przepraszam was. Moja rodzina tu jest!
Gdy skończyła mówić, zerknęła na Bestie i szepnęła im coś do ucha.
B






